CO NOWEGO…

CO NOWEGO…

CO NOWEGO…

Dawno mnie tu nie było, niestety ze względu na dużo nowych obowiązków nie byłam tutaj zbyt aktywna, dawno nie publikowałam nowych recenzji i nie wspominałam Wam o tym co udało mi się przeczytać. 

Mimo mojej nieobecności aktywnie prowadziłam swojego bookstagrama i czytałam. Mam Wam wiele do opowiedzenia i polecenia wiele świetnych książek! 

Jest 21 sierpnia, a mi udało się przeczytać więcej książek, niż zakładałam na początku roku. Moim celem były 54 książki w ciągu całego roku, już dziś mam ich za sobą aż 60! I już kończę kolejne, kto wie… może uda się dojść do 100? 

Czy jesteście ciekawi co przeczytałam? Co polecam? A co okazało się dla mnie kompletnym niewypałem? 

W najbliższych postach oprócz recenzji planuję dodawać ciekawostki dotyczące książek, chętnie opowiem Wam o kilku czytelniczych maratonach, które organizowałam na Bookstagramie.
Swój lipcowy urlop spędziłam w świetnym miejscu, który był wzorcem dla jednej z polskich autorek kryminałów. O tym też chętnie Wam opowiem, dodam zdjęcia i rozległe opisy miejsc, które odwiedziłam. 

Prócz pomysłów na posty typowo książkowe, zastanawiałam się nad tym co dalej, przecież nie tylko ja czytam książki, co bym chciała zrobić dalej… jak rozwinąć swoje umiejętności i pasję związaną z pisaniem. Tak o to w mojej głowie zrodził się pewien ciekawy projekt. 

A MOŻE NAPISAĆ COŚ SWOJEGO? KSIĄŻKA? 

Przez ostatnie kilka miesięcy prowadzę sama ze sobą prywatną burzę mózgów. Zastanawiam się nad napisaniem swojej książki, mimo braku wykształcenia w tym kierunku, chyba nic nie stoi na przeszkodzie. Nie mam nic do stracenia, oprócz samego pomysłu pozostaje mi jedynie najtrudniejsza część, czyli rozpoczęcie. Trochę jak z pracą dyplomową, najgorzej jest zacząć, później już jakoś pójdzie. 

Jeżeli chodzi o tematykę, to pewnie szła bym w kierunku kryminału/ thrillera, są to jak narazie moje ulubione gatunki literackie. Przy okazji mam setki pomysłów na fabułę, trzeba je tylko spisać i nie zastanawiać się nad niczym więcej. 

Czy to ma sens? Nie wiem… ale chętnie się przekonam czy potrafię, czy podołam i czy nie stracę motywacji. 

Trzymajcie więc kciuki, a ja będę na bieżąco dawała znać, czy już podjęłam jakieś konkretne kroki z tym związane.